
W ostatnim czasie bardzo głośno było o białaczce i potrzebie oddawania chorym ludziom swojego szpiku kostnego. Oczywiście, sama sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, bowiem szpik kostny musi mieć taki sam genotyp jak chory biorca. Dawca i biorca muszą mieć pełną zgodność genetyczną, a o to niezwykle trudno poza rodziną. Niemniej jednak, bywają przypadki i to całkiem często, że udaje się znaleźć dawcę dla chorej osoby. Tak było w przypadku Macieja Stuhra, który oddał swój szpik kostny małej dziewczynce, chorującej na białaczkę. Trzeba powiedzieć, że Maciej Stuhr angażuje się w wiele inicjatyw związanych z chorymi na nowotwory. Prowadził on jako konferansjer jubileuszowe spotkanie dzieci, które poradziły sobie z białaczką. Było to bardzo wzruszające spotkanie, a Maciej Stuhr jako konferansjer na takiej imprezie wydawał się być osobą na właściwym miejscu.